Hmm,od czego by tu zacząć…najlepiej od początku…albo jeszcze inaczej-od powitania zaglądających tu przypadkiem, bądź celowo, tudzież przekierowanych w jakiś niewytłumaczalny sposób na „moją” stronę.
Oto stało się. Jeden z największych sceptyków komputerowych, kompletny cyberprzestrzenny analfabeta, unikający gier komputerowych – czyli ja:) postanowił zaistnieć jakoś w globalnej społeczności internautów. Oczywiście nie doszłoby do tego, gdyby nie pomoc mojego bardzo dobrego kolegi, niejakiego Wojtka I. (dane celowo zatuszowane ze względu na operacyjny charakter jego pracy)
To co widać na pierwszy rzut oka, po wejściu na stronę – to Jego zasługa i bardzo mu za to dziękuje!Wojtek zna „język”, którego ja nigdy nie poznam i nawet nie mam zamiaru próbować;)
O czym będzie traktować stronka? Pewnie o różnych rzeczach…, a tak poważnie to jeszcze nie wiem… może będzie to tematem kolejnego wpisu.
Tymczasem -pozdrawiam:)

Pierwszy… komentarz na tej ślicznej stronie.
Czekam na dalszy rozwój. Z pewnością będę stałym bywalcem.
drugi…a miał być pierwszy;) Też znam kilka języków, których Pan nie zna, panie Rafale, tak więc jestem w dobrym towrzystwie i w razie czego służę pomocą;))
pzdr
Ma.